Obiecane na Facebooku zdjęcia Julka w parzenicach "w akcji" czyli na ślubie Chrzestnej Moniki i wujka Grześka. Noworzeńcom, którzy właśnie odlatują w podróż poślubną, życzymy dużo szczęścia i miłości.
a tutaj nawet mamy bransoletka się załapała ;) Za zdjęcia dziękujemy Tomkowi :)
A za kilka dni kolczyki w pięknych, soczystych kolorach :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parzenica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parzenica. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 1 lipca 2012
środa, 6 czerwca 2012
Parzenica c.d.
Część druga z parzenicami w roli głównej i ostatnia :) Skończyłam ozdobne hafty na spodnie dla Julka, jeszcze nie przyszyte, ale na to jest jeszcze czas.
czwartek, 24 maja 2012
Parzenica
Gdzie byłam (co szyłam) jak mnie nie było? Oto dzieło :D - parzenica. Nie jest to pomysł sam sobie, ale "sztuka" zupełnie użytkowa - mamy w rodzinie ślub i wesele, a nasz najmłodszy (rodowity Zakopiańczyk) wystąpi w stylizowanym stroju, który dzielnie dzierga mama. Przyznam, że nie mam wielkiej chęci do tej parzenicy, może dlatego że wychodzi "koślawo" i mocno nie idealnie, ale skończyć muszę, znaczy jestem na półmetku. Parzenica powstała z samych sznurków sutaszu w kolorach: czarnym, czerwonym i zielonym.
Pochwalę się oczywiście rezultatem finalnym, ale póki co robię sobie przerwę od parzenicy i uciekam w kolczyki :)
I co sądzicie o sutaszowej parzenicy?
Subskrybuj:
Posty (Atom)








